środa, 27 sierpnia 2014

Powiew zmian.

Długo kończyłam ten obraz. Dawno też nie używałam  złota w swoich pracach, a już kolor żółty to naprawdę u mnie rzecz niespotykana. Akurat do "Dziewanny" wyjątkowo mi pasowały. To według wierzeń pani roślinności , życia, nadziei, królowa wiosny. Nazwa dziewanna prawdopodobnie pochodzi od żółtego kwiatu, który posiada dużo właściwości leczniczych ( choć najbardziej spodobało mi się to,że po wysuszeni intensywnie pachnie miodem).
 I tak się złożyło,że prawie z ostatnimi pociągnięciami pędzla przy tym obrazie zadzwonił telefon... i chyba pójdę do pracy. Tak dawno jak nie używałam złota, tak dawno tez nie byłam w pracy. Pracą stało się malowanie  i parę innych rzeczy. Cieszę się,choć radość trochę przysłania mi strach. Janek taki mały jeszcze,i trochę mi smutno,że to już muszę go zostawić. Boje się,że nie będę miała czasu malować. O rany czemu kobieta zawsze musi sobie wszystko utrudnić myśleniem i martwieniem się na zapas!!! Jakoś dam radę, a może zmiany przyniosą coś dobrego.Mam nadzieję.