czwartek, 29 maja 2014

Topielica i Netta

Ostatnie pokrzywione płótna się wyprostowały i mogłam je zamalować.Na jednym z nich jest Topielica, choć mówi się u nas też rusałka, to pierwsze według mnie jest jednak bardziej właściwe, bo rusałka to jakoś tak łagodnie i miło, a pani nie należy do miłych.Topielica to młoda dziewczyna , która odeszła z tego świata zanim wyszła za mąż i teraz wabi kawalerów wdziękami by ich utopić. Kawalerzy na Podlasiu strzeżcie się:P. Druga to Netta,bardzo waleczna, pokonała niedźwiedzia, by ratować  życie króla. Ten w podzięce chciał ją zabrać na królewski dwór, ona jednak wolała, las i drzewo, na którym mogła odpocząć.
 Raczej nie muszę podpisywać która jest która:)

sobota, 24 maja 2014

Siła niszczycielska:(

Rany co za dzień, biednemu to zawsze wiatr w oczy. Najpierw komputer, walczyłam z wirusami od wczoraj do dziś i komputer dalej świruje, ale ja niestety już nie mam mocy sprawczej aby mu pomóc. Chciałam się pocieszyć po tej walce z wiatrakami i usiadłam zrobić podmalówkę do nowego obrazu. Płótno było koszmarnie drogie, bo największe jakie do tej pory kupiłam, wymalowałam na nie połowę farb i jak tylko zdążyło wyschnąć to mój syn wpadł na pomysł,że przecież wspaniale jest walnąć czymś w sztalugę!!!No to tak uderzył,że cała sztaluga z moim imponującym płótnem runęła na szafkę. Nie dość,że o mało nie dostałam zawału, bo myślałam, że  Janek dostał tą sztalugą, darł się okropnie ( na szczęście był cały:) ).Jak opanowałam sytuację, zobaczyłam wielką dziurę w podobraziu...a to tyle pracy było i O:(
Po czy zauważyłam,że kolejne dwa płótna, które wyjęłam z folii powyginały się na przeciągu i są lekko skręcone w ósemkę, po prostu cudownie...Teraz leżą pod ciężarem i się prostują mam nadzieje,że to pomoże. Na szczęście  przed niszczycielską siłą ocalała jedna nowa praca. Opowiedziałabym czemu ma tytuł pierścień orlicy, ale i tak tu się rozpisałam,więc odsyłam do pięknej legendy o tym samym tytule. Nie dziurawa, nie pokręcona, cała wygląda tak. 
 

piątek, 16 maja 2014

Aukcyjny maj.

W tym miesiącu jakoś wyjątkowo złożylo sie tak,że w trzech miejscach znalazły sie moje obrazy. Jedna z aukcji już się odbyła, ta w Warszawie. Jutro natomiast zapraszam do Krakowa i Katowic. Szczegolnie czekam na wyniki z Krakowa, bo tam mój obraz po raz pierwszy znalazł się w domu aukcyjnym DESA. Nieodmienie cieszę się z każdego miejsca gdzie ląduja moje prace, każda aukcja jest moim małym sukcesem. Zawsze jednak ten pierwszy raz wzbudza największe emocje:P . Dlatego trzymajcie kciuki za Kraków, a ja będę trzymać za Katowice:)

czwartek, 15 maja 2014

Kamienna córka

Kolejna praca zainspirowana legendą. Legendą o kamiennej córce z okolic Suwalszczyzny. Opowiada o Eldze, pięknej dziewczynie o kamiennym sercu.Egoistce, której nie obchodziło  nic oprócz jej samej. Elgi nie wzruszyła nawet umierająca matka, która oddała jedynej córce całe swoje życie. Karą za takie postępowanie było zamienienie ją w kamień. Ma nim pozostać tak długo aż woda wyżłobi w nim bruzdy, taki jak łzy wyrzeźbiły je na twarzy jej matki.
Wyobrażam sobie,że Elga teraz bardzo żałuje tego jaka była,że jest jej bardzo smutno i chciałaby móc naprawić wszystko. I,że już dawno zamieniłaby swoja piękną twarz, na kamień pokryty bruzdami,za jeden uśmiech swojej matki.

czwartek, 1 maja 2014

Kolejne zodiaki.I trochę plotek z aukcji.

W przerwie pomiędzy sprzątaniem i karmieniem dziecka, zrobiłam trzy nowe znaki. Pannę potraktowałam trochę stereotypowo, bo w różu. To tak jakoś podświadomie wyszło, nie to że specjalnie. Najbardziej podobają mi się bliźnięta, jest też strzelec ale jakoś tak oooo nie przemawia do mnie.Dygresją będzie natomiast doniesienie o ostatniej aukcji w Opolu. Praca na stronie galerii i na art.info wisi jako niesprzedana. Dementuje, otóż po aukcji zgłosił się Pan nabywca, który nie mógł zjawić się w dniu aukcji. I przyjechał... po mój obraz. Bardzo się cieszę:):)