piątek, 28 lutego 2014

"Paczacze"

Koty "paczacze"...każdy ma swojego kota oczywiście. Jedne "paczą" na świat optymistycznie, drugie na chłodno przyjmują rzeczywistość, inne  pogrążone w czarnych myślach ubolewają nad swoim losem. Na moich ilustracjach optymiści są różowi,to przez skojarzenie z różowymi okularami oczywiście, realiści mają kolor zielony, bo to taki kolor rozsądny, pesymista jest oczywiście czarny i tłumaczyć chyba  nie muszę dlaczego...emo, czarne dziury, żałoba. Ewidentnie czarny jest pesymistyczny! Najgorsze jest to, że ja go lubię.






wtorek, 25 lutego 2014

sejle

Nie wiem czy to już? Czy nadszedł czas wyprzedaży?Może to już po.Nie wiem, nie widziałam galerii przez dobre pół roku, nie jestem fanką zakupów, bynajmniej nie w molochach, gdzie pracownicy stoją 12 godzin i wysłuchują życzeń odnośnie czegoś na co nie mają wpływu.I ogarniają wszechobecny burdel, bo nikt z klientów nie pomyśli o odłożeniu obejrzanej rzeczy na miejsce. Jestem zwolennikiem małych sklepów i tzw.lumpeksów( wole to określenie od second hand, wiadomo przynajmniej od razu o co chodzi). A już w ogóle, to marzeniem byłoby kupowanie  fantastycznych rzeczy robionych przez młodych ludzi w naszym kraju. Niestety często nie stać mnie na takie zakupy, bo jakoś kosztuje i jestem tego świadoma.Tak,czy siak zostają lumpeksy.
Zakupy jednak, zwłaszcza te w galeriach wydały mi się dobrym tematem do ilustracji, kobiety objuczone torbami, kolejki ludzi i ogólny blaz, bo trzeba czekać.Ale jaka później radość, ze się kupiło bluzkę za 49,99 zamiast 99,99.Choć w rzeczywistości male rączki uszyły ją za jakieś 5 zł. Eeeee tam ważne ,że ładna!!!


sobota, 22 lutego 2014

Nowe do nowego.

Dwie nowe prace do nowego cyklu obrazów.Jestem ciekawa, czy przyjmą się jeśli chodzi o aukcje, bo żadnych prac z tego cyklu jeszcze nie wysyłałam, dopiero dziś i teraz jak zwykle będę codziennie po 20 razy sprawdzać skrzynkę pocztową i obgryzać paznokcie.

..i taki apel trzymajmy kciuki za Ukrainę, mam nadzieję że wszystko dobrze się skończy!

czwartek, 20 lutego 2014

Ukraina.

Cały dzień na żywo oglądam relacje z Ukrainy i nawet nie przez wzgląd na moje ukraińskie korzenie, lecz przez to, że jest to kraj tak blisko nas nie mogę uwierzyć w to co się dzieje. To nie jest Bliski wschód, jakiś kraj trzeciego świata o innej kulturze i mentalności od naszej ( chociaż w takich sytuacjach nie ma to znaczenia) to ludzie jak my. Nie mogę uwierzyć w to jak pieniądze i władza pchają kogoś do mordowania swoich rodaków. Nikt nie potrafi nic zrobić, pomóc zwykłym ludziom, którzy nie mają jak się bronić. Straszne jest to,że siedzimy przed telewizorem i patrzymy jak politycy " prowadza rozmowy" a ludzie umierają na ulicy. Cały świat boi się i patrzy w stronę Rosji... co zrobi najlepszy aktor na świecie. Boję się jak skończy się olimpiada i Rosyjski prezydent ( przy pełnym poparciu ukraińskiego) pokaże kto tak naprawdę rządzi na Ukrainie. Bardzo współczuje ludziom na Ukrainie i mam nadzieję,że wywalczą wolność.Oby mieli dużo sił!!!!

środa, 19 lutego 2014

Relacje powystawowe.

Miałam napisać o wystawie już jakiś czas temu, ale jakoś tak się nie składało. Dziś w końcu postanowiłam się podzielić zdjęciami.Wystawa trwała od 24 stycznia do 17 lutego, prawie miesiąc więc mam nadzieję,że trochę ludzi ją zobaczyło. Wernisaż może nie obfitował w tłumy miłośników sztuki, obiektywnie sądzę,że na otwarciu nie było wiele osób.Może mróz ich odstraszył ( tak sobie wmawiam;) ), ale panowie organizujący przedsięwzięcie pocieszali mnie ,że w Białymstoku w zacnej galerii na wernisażach bywa nie wiele więcej osób.Za to muszę przyznać,że pojawiły się osoby na które liczyłam w tym dniu i dlatego całość w moim mniemaniu  była bardzo miła.Cieszę się przed wszystkim,że poznałam bardzo uprzejmych ludzi pracujących w MGCH Choroszcz, ale chyba też z tego,że prace się podobały, mimo tego iż nie wytłumaczyłam co autor miał na myśli. W ogóle stałam jak zwykle trochę zgarbiona i przytłoczona tym ,że muszę powiedzieć coś mądrego, jakoś dałam radę.
Poza tym wiem ,że wystawę w ramach terapii zobaczyły osoby cierpiące na depresję... i tak sobie myślę,że nie wiem czy im to nie zaszkodzi, bo opinie na wernisażu były raczej takie,że wszystkie kobiety na obrazach są smutne.Swoja drogą sama nie wiem czemu nie lubię malować " radości". No i jeszcze takie info,że dzięki tej wystawie może uda się zorganizować kolejną za jak to mój mąż powiedział "trudną" granicą. Póki co to jeszcze znak zapytania.
i ja taka niewyraźna:P





wtorek, 18 lutego 2014

Wycinanki

Wycinanka była dla mnie zmorą w podstawówce, nie lubiłam tego robić okropnie. Nigdy nie wiedziałam, jak inne dziewczynki robią tak,że wszystkiego nie mają w kleju jak ja. Teraz wiem,że jak coś robię to zwyczajnie musi być burdel i wszystko upaprane dookoła inaczej nie umiem. Dziś tak mi się to przypomniało i powycinałam trochę rzeczy z gazet. Wprawdzie mam dużo zaczętych prac, ale wstawiam pierwsze skończone, wycinaki tu mało, ale w następnych będzie więcej.



wtorek, 11 lutego 2014

nowe ilustracje i dobre informacje:)

Pracowity dziś dzień miałam, ale i dobre informacje przyniósł. Zdobiłam dziś kafle i przy okazji dowiedziałam się ,że piec do którego wykonywałam zdobienia bierze udział w konkursie na najlepszą realizację kominkową, piecową itp.Nie pojawi się tam moje nazwisko, lecz producent kafli ale i tak się cieszę,że się przyczyniłam.Dostałam również wiadomość,że moja praca po raz pierwszy w marcu pojawi się na aukcji w Wrocławiu- dłuuuugo się o to starałam.Na koniec dnia dokończyłam swoje zimowe ilustracje i nawet mi się podobają:). Dodatkowo syn dał mi się wyspać, i tak jakby trochę mówi mama( choć nie jest tego świadomy),więc dzisiejszy dzień uważam za udany.

Ostatnio pewna pani, która zajmuje się ilustracją napisała,że te moje bazgroły jej się podobają.Tak więc rysuje,ćwiczę i wstawiam tu:)


sobota, 8 lutego 2014

Alicja

Alicję narysowałam w wolnej chwili.. wpadła do dziury :). Naoglądałam się ostatnio pięknych, kolorowych ilustracji,tworzących lustrzane odbicia. wyglądały jak te kształty w kalejdoskopie,którym każdy chyba się kiedyś za dzieciaka bawił.Fantastyczne krainy tam można było ujrzeć.
 Chciałam wstawić linka do ilustracji tej pani, ale zapomniałam nazwiska, i teraz bij  zabij nie mogę tego znaleść .A te to marne substytuty tego co widziałam.



czwartek, 6 lutego 2014

Nowy cykl obrazów.

Zaczęłam właśnie pracę nad nowym cyklem obrazów. Dwa pierwsze są już gotowe. Sama nie wiem skąd mi się wzięła ta biel... zimowe igrzyska w Soczi ? a tak serio, to chciałam,żeby postacie były wybielone jak przez flesz aparatu, i dlatego ta biel.
To tak jak z mijaniem osób na ulicy, zwracamy uwagę na kogoś przez kilka sekund i później wydaje nam się ,że wiemy jak dana osoba wyglądała. Tak naprawdę jednak pozostaje nam tylko zarys, wrażenie,pozostaje obraz osoby.Na wybielonym fleszm zdjęciu jest tak samo nie widzimy rysów twarzy, ale wiemy raczej czy była smutna, czy wesoła. Nie zamierzam jednak malować wybielonych zdjęć, to tylko taka inspiracja.