niedziela, 27 października 2013

"Ach gdyby, gdyby nawet piec zabrali..." (Miron Białoszewski)

Nigdy nie byłam fanką, bardzo dekoracyjnych pałacowych wnętrz, mocno dekoracyjnych mebli, ale co innego taki piec w złoconych kaflach podobny do" bramy triumfalnej". Od jakiegoś już czasu wykonuję złocenia,tudzież inne malowanie dla firmy zajmującej się produkcją (to złe słowo, bo wszystko robione właściwie ręcznie) kafli piecowych. Teraz wiem dlaczego zwykłego zjadacza chleba na nie nie stać, zwłaszcza na te złocone. Nie dość,że maluje się prawdziwym złotem zamienionym w śmierdzącą lepką substancję, to do tego bardzo kapryśną. Maluje się nim jak  spożywczym olejem po szklanym przedmiocie, spływa, rozwarstwia się i doprowadza do szału. Po wypaleniu jednak efekt piorunujący, jak w programach typu Łabędziem Być.Po złożeniu w całość można by powiedzieć.. ach gdyby, gdyby taki piec mi dali:)


kafle przed wypałem


a tak wyglądają po wypale i piec w całość